Zielony prometeusz

Jak poradzić sobie bez zapalniczki?

   Czasami tak bywa, że nie ma ognia pod ręką, jest późna pora i sklepy zamknięte, lub rozgrywka online na konsoli już wystartowała a Ty doszedłeś do wniosku, że potrzebujesz odrobinę finezji. Wszystko jest ale ognia brak, łapcie parę wskazówek zielonego prometeusza.

  1. Iskra – włóż do większej popielniczki jakiś mały kawałek kory lub drobne wióry drewna. Survivalowcy pewnie posiadają w jednej z technicznych kieszeni jakiś krzemień, którym mogą wywołać iskrę przy naszym mini ognisku w popielniczce. W wersji dla normalsów wykorzystaj baterie AA, pocieraj jej dodatnim końcem o np. wełnę stalową do czyszczenia trudnych zabrudzeń. Dla bezpieczeństwa operacje lepiej przeprowadzać na balkonie.
  2. Toster/Opiekacz – Lubiany i szanowany toster już wielokrotnie spisał się na medal podczas gastrofazy. Tym razem posłuży nam za zapalniczkę, odpal sprzęt i przyłóż końcówkę lopeza do rozgrzanego włókna, tylko uważaj żeby się nie poparzyć i nie upuścić maluszka bo coś może się wysypać.
  3. Światło słoneczne plus soczewka – Najbardziej ekologiczny sposób i chyba tez najefektowniejszy. Potrzebujemy słonecznego dnia, najlepiej lupę lub inne szkiełko powiększające, ewentualnie słoiczek do stworzenia mini hotboxa. Przez soczewkę kierujemy strumień światła na końcówkę batona i wykazujemy się cierpliwością. Druga opcja wymaga szklanego słoika, kładziemy suchego topka, przykrywamy go słoikiem, następnie kierujemy przez soczewkę strumień światła na słoiczek i czekamy aż cały wypełni się dymem.
  4. Rozgrzany nóż – lekko hardkorowa opcja ale za to spektakularna. Złap za porządny nóż, rozgrzej go do czerwoności za pomocą palnika elektrycznego, ewentualnie końcówkę włóż do kominka, następnie przyłóż rozgrzane ostrze do końcówki gibona lub do samego topa.
  5. Zapalniczka samochodowa – oczywista opcja, ale w stresie można zapomnieć. Jak jesteś w pobliżu fury, spróbuj tym sposobem w pierwszej kolejności.
  6. Makaron – Suchy makaron do spaghetti ma wiele zastosowań, można nim przeczyścić rurę od fajki wodnej a co najlepsze jest łatwo palny. Przykładamy końcówkę do gorącej płyty kuchennej, po chwili powinniśmy już odpalać gibona.
 
      Polecam też odpalić sobie knot konopny, i następnie nim rozpalać kolejne lolki. Opcji jest dużo, wystarczy minimalne zaangażowanie plus minimalne bhp a bezpiecznie wskrzesimy ogień.    

Knocik konopny dostaniecie u nas na sklepie w zestawie Starter Box – polecanko!

Tagi

Autor

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Bądź na bieżąco!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kategorie

lipiec 2022
PWŚCPSN
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031